Nie ma już browaru Wielkopolskiego w Krotoszynie. Pils od nich był dość porządny - zresztą ja osobiście lubiłem piwa krotoszyńskie, choć niełatwo było jej kupić...
Gdzie te Dojlidy, się pytam? No dobra, i tak nie byłem fanem browaru, ale zanim go sprzedano, jednym z flagowych produktów był Magnat - średni, ale dał się pić...
Nie pamiętam naprawdę, czym różniły się Żubr, Magnat i Classic, ale wiem, że żadne nie było moim ulubionym piwem... Jednak każde było lepsze od dzisiejszego Żubra...
Bardzo lubię Specjale, ale temu akurat niewiele brakowało do ideału. Niby light, ale nadal 5,5% alk. i ten dziesiątak był naprawdę jednym z lepszych w swojej kategorii. Szkoda, że przestano go chyba produkować jeszcze szybciej, zanim sczezło EB...
Uwielbiam piwo. To napój bogów. Ma wiele zalet, ale trzeba go używać z umiarem - bo rośnie bebzun :) Piję piwo od wielu lat, próbuję wyrobów lokalnych, zagranicznych - testuję wszystko, co wpadnie mi w ręce. Na tej stronie będę opisywał swoje wrażenia, ale i wrzucał różności z krainy chmielu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dojlidy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dojlidy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 16 lutego 2014
poniedziałek, 14 października 2013
CZY TO JESZCZE PAMIĘTASZ CZ. 6
Kolejną porcję wspomnień zaczynam od reaktywowanego ostatnio 10,5, wręcz kultowego piwa, które bardzo lubiłem, swoją drogą. Ciekawym, czy jest to piwo dostępne w butelce, bo jak na razie, widziałem tylko w puszce...
Czy ktokolwiek pamięta, że browar Van Pur początkowo mieścił się w Rzeszowie? Wtedy jeszcze niewielki, wszedł z buta z tanim, mocnym i całkiem niezłym Zlatym Hradem, produkowanym na wzór czeski.
Oczywiście, pod względem mocy i taniości nie mógł się Zlaty Hrad równać z Jabłonowo 21!! Voltaż 8,1% i wystarczyło, żeby być ulubionym (zaraz obok 23!) napojem chlorów. Dla normalnych ledwo pijalne.
A oto pierwowzór Żubra. Etykieta z 2000 roku. Słabo dostępny poza Podlasiem, jeden spośród całej linii piw z Dojlid. Z tego co pamiętam, było sporo lepsze od dzisiejszego Żubra, choć i tak ledwo przeciętne...
Czy ktokolwiek pamięta, że browar Van Pur początkowo mieścił się w Rzeszowie? Wtedy jeszcze niewielki, wszedł z buta z tanim, mocnym i całkiem niezłym Zlatym Hradem, produkowanym na wzór czeski.
Oczywiście, pod względem mocy i taniości nie mógł się Zlaty Hrad równać z Jabłonowo 21!! Voltaż 8,1% i wystarczyło, żeby być ulubionym (zaraz obok 23!) napojem chlorów. Dla normalnych ledwo pijalne.
A oto pierwowzór Żubra. Etykieta z 2000 roku. Słabo dostępny poza Podlasiem, jeden spośród całej linii piw z Dojlid. Z tego co pamiętam, było sporo lepsze od dzisiejszego Żubra, choć i tak ledwo przeciętne...
wtorek, 1 stycznia 2013
ŻUBR CIEMNOZŁOTY
PRODUCENT: Browar Dojlidy, Białystok
TYP: ciemny lager
EXTRAKT: 15%
VOLTAŻ: 6,9%
KOLOR: faktycznie ciemnozłoty - bardzo ładny
PIANA: Nietrwała, acz obfita, drobnoziarnista
SMAK: Nowa receptura to brzmi zawsze zachęcająco. Jednak po otwarciu piwo pachnie raczej alkoholem, niż słodem, czy czymkolwiek innym. Niestety, smak alkoholu jest tu również wyraźny, co wręcz dominujący, usuwając na bok nuty słodu, owoców, czy karmelu.
OGÓLNE WRAŻENIE: Spodziewałem się jednak czegoś więcej, niż kolejnego stronga korporacyjnego. Niestety, zawiodłem się. Nie jest to jakieś fatalne piwo, ale koło tych dobrych to nie stało nawet... Zbyt mocno czuć tu alkohol, który przebija wszelkie inne smaki. Od biedy może być, ale gdy w sklepie jest większy wybór, to nie sądzę, abym sięgnął po Ciemnozłote.
KUFELKI: 5\10
Subskrybuj:
Posty (Atom)







